Dziś o 13:00 pojechałyśmy z Patrycją na długie rowery.Najpierw pojechałyśmy tam nad fontanne obok Suwalskiego Ośrodku Kultury,potem pojechałyśmy ogólnie do miasta,zajechałyśmy do 2 księgarni,bo Pati chciała sprzedać jedną książkę,ale głuptas zapomniała legitymacji i nie sprzedała. Później zauważyłyśmy,że w parku konstytucji 3 maja był jakiś festyn czy co to było. Zajechałyśmy,ale trochę ludzi było i nie chciałyśmy tam się cisnąć,więc pojechałyśmy dalej. Patrycja miała prowadzić do domu.Po paru minutach znalazłyśmy się nad zalewem. GENIUSZ :*. całą powrotną drogę narzekałyśmy,że nam nogi bolą,że jest jeszcze górka do pokonania,że nie mamy siły. Miałyśmy powtórzyć to jeszcze jutro,ale po wjechaniu pod górkę,byłyśmy pewne,że jutro nigdzie nie jedziemy !!! :o
P.S. Czemu na każdym zdjęciu muszę mieć taką dziwną minę?! -,-
Goodbye, muszę namówić ją na powtórkę :D

















Tak,masz bardzo krótkie włosy xDD *.*
OdpowiedzUsuńto ty mieszkasz w Suwałkach ? ;o
OdpowiedzUsuńja myślałam zawsze,że w Warszawie XDDD